Wydrukuj tę stronę
piątek, 15 kwiecień 2011 02:00

Santockie dziewczęta...

Opublikowane przez

Co i rusz naszych podopiecznych odwiedza młodzież, przeważnie gimnazjalna. Tym razem były to dziewczęta z santockiego Gimnazjum. W czwartek, 14 kwietnia pojawiły się w murach Hospicjum z ks. Henrykiem Jągowskim, Proboszczem parafii staropolichnowskiej.

 

Młode kobiety były co nie co onieśmielone, a może tylko małomówne. Inna rzecz, że zabrakło nam czasu na wzajemne poznanie zainteresowań, upodobań, czy hobby, bo przez większość czasu sprzedawałem wiedzę dotyczącą miejsca spotkania pokoleniu, które z pewnością zastąpi kiedyś moje pokolenie i pokolenie moich dzieci. Pod koniec spotkania dziewczęta czuły się (prawie) jak u siebie w domu. Może wybaczyłyby mi moje gadulstwo, gdybym je o to spytał. Ale nie spytałem. Rozstaliśmy się, życząc sobie błogosławionych świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Ze swej strony zachęcałem je do aktywności na rzecz drugiego człowieka, proponując powołanie szkolnego koła wolontariatu. Wierzę, że inwencja młodych ludzi, chęć poznawania świata i nowych doświadczeń a także zasmakowanie w służbie potrzebującym, doprowadzą do „pozytywnego rezultatu” moich nagabywań.

Żeby uwierzyły w siebie, spróbuję dodać im trochę odwagi i otuchy splotem tych kilku poniższych zdań…

 

Kaśka, Sara, dwie Joaśki i proboszcz do tego!

Toż to siła napędowa do czynu dobrego!

Będzie miała z nich pociechę parafia i szkoła,

Co się pozna po żonkilach, kwitnących dokoła.

Do dwóch tamtych i Hospicjum jeszcze się doklei,

Wszakże żonkil w owym miejscu, to POLA NADZIEI.

 

Hej, dziewczęta, do was mówię z tej strony ekranu,

Bo w to wierzę, że z was będą nie lada orlice,

Kiedy w ręce pochwycicie z siłą oceanu

Wasze serca, by je ponieść w tamte okolice,

Gdzie z nich radość w darach z siebie do łez się doklei,

By rozkwitły żonkilowo POLAMI NADZIEI.

 

Marek Lewandowski