Wydrukuj tę stronę
piątek, 14 wrzesień 2018 08:18

Warsztaty teatralne

Opublikowane przez

Kolejne „Jaskółkowe” spotkanie rozpoczęło się opowieściami z naszych wakacji. Większość z nas spędziła je dość aktywnie. Następnie zasiedliśmy do podwieczorka.

Jeszcze przed końcem posiłku przyszła do nas pani Karolina Miłkowska-Prorok - aktorka z gorzowskiego teatru. Ta sama pani, która tydzień temu towarzyszyła nam na festynie z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Tym razem również przywiozła ze sobą scenę japońskiego teatru obrazkowego - Kamishibai.

Dzisiejsze przedstawienie zabrało nas do Australii. Już same ilustracje różniły się od tych, które widzieliśmy wcześniej. Były malowane techniką aborygenów, polegającą na tworzeniu obrazów przez stawianie kropek patykiem. Kropki układały się w wymyślne wzory. Samo opowiadanie było o gąsienicy, która pomagała dobremu duchowi pomalować świat. Sama marzyła o tym, by kiedyś móc latać. Spotkała ptaka o czarnych skrzydłach (Williego), który zabrał ją do "magicznego" drzewa. Obiecał jej, że jak będzie jadła liście z tego drzewa to wyrosną jej skrzydła. Drzewo okazało się być zwykłym drzewem, a ptak tylko chciał utuczyć gąsienicę, aby ją później zjeść. Dzięki pomocy jaszczurki i pająka gąsienica schroniła się w kokonie z liści i pajęczyn i w ten sposób uniknęła pożarcia. Dobry duch będąc wdzięczny za pomoc w malowaniu świata nagrodził gąsienicę pięknymi skrzydłami. Podstępny ptak natomiast został wprowadzony w błąd. Też chciał mieć piękne i kolorowe skrzydła. Zwierzęta powiedziały mu, że musi budować schronienie z patyków i liści na drzewie. Wtedy jego marzenie się spełni. Ptak robi tak po dziś dzień a jego skrzydła pozostają czarne.,

Po przedstawieniu otrzymaliśmy od pani Karoliny czarno-białe obrazki z wizerunkami australijskich zwierząt. Pomalowaliśmy je tą samą metodą, którą były pomalowane obrazki z przedstawienia. Wszystkie prace były niezwykle kolorowe.

W oczekiwaniu na przybycie rodziców bawiliśmy się między innymi w "piłka parzy".